RUCH - komunikaty

Memoriał Wolnego Słowa

  Słowo może i jest wolne, wypowiadający słowo już nie koniecznie.  Polska w 2014 roku nie jest taka różowa i rozćwierkana jak ją przedstawia Prezydent. Odsłonięcie pomnika wolnego słowa na ul. Mysiej, w miejscu gdzie kiedyś mieścił się urząd cenzury, … Czytaj dalej

Czy chcemy mieć państwo?

Stan, w jakim znajduje się obecnie państwo polskie skłania do zadania pytania, czy tzw. „społeczeństwo” w ogóle zainteresowane jest posiadaniem własnego, suwerennego państwa, czy też gotowe jest rozpłynąć się w bezkształtnej, bezideowej, pogrążonej w hedonistycznej orgii masie „Europejczyków”. Warunkiem istnienia … Czytaj dalej

Nowe święto narodowe

Artykuł ukazał się w 21 numerze tygodnika Polska Niepodległa i był pisany jeszcze przed śmiercią Generała Jaruzelskiego. Dzisiaj niczego bym jednak nie zmienił. Nowe święto narodowe Szykuje nam się nowe święto narodowe. Wcześniej czy później odejdzie z tego świata dyktator … Czytaj dalej

narodowiec i wolnościowiec

Mieć taką czy inna narodowość nie jest kwestią wyboru. Na pewno nie jest to wyborem politycznym, takim jak np. uznanie za dobre, lepsze od innych lub za jedynie słuszne, określonych poglądów dotyczących organizacji życia społecznego, kreowania władzy, ustroju gospodarczego itp. … Czytaj dalej

Nie Playam z Owsiakiem.

  Kiedy 22 lata temu usłyszałem o całkiem nowym pomyśle jakim była Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, od razu stałem się jej fanem. Owsiak tryskał pomysłami i zarażał wszystkich dynamizmem działania. Nie uczestniczyłem czynnie w zbieraniu pieniędzy, ale mi też udzielał … Czytaj dalej

Memoriał Wolnego Słowa

19 czerwca 2014 12:07

 

Słowo może i jest wolne, wypowiadający słowo już nie koniecznie.  Polska w 2014 roku nie jest taka różowa i rozćwierkana jak ją przedstawia Prezydent. Odsłonięcie pomnika wolnego słowa na ul. Mysiej, w miejscu gdzie kiedyś mieścił się urząd cenzury, w 25 rocznicę uzyskania częściowego czegoś tam, zwanego częściową wolnością, zakrawa na kiepski żart w wykonaniu naszego głównego żartownisia. Może jednak to nie jest żart a cyniczna kalkulacja obliczona na propagowanie fałszywej wizji świata.

Jest wolność, jest wolność słowa, a to, że ileś tam politycznych procesów zamyka ludziom usta, to w ogóle nie ma znaczenia. Cieszmy się taką wolnością jaką mamy. Po 25 latach historia zatoczyła koło i wyroki oraz toczące się procesy coraz bardziej przypominają te z okresu stalinowskiego. Przykłady? Choćby Wrocław i wyroki do 30 dni aresztu za zakłócanie wykładu Baumana. Ciekawe, że obecna władza takie kreatury jak Bauman stawia za przykład godny naśladowania. Wynika z tego, że młodzi ludzie powinni teraz bezwzględnie na siebie donosić, zdradzać, może i mordować, bo za 45 lat to i tak nie będzie miało wpływu na ocenę ich życia. Będą autorytetami. Będą pod ochroną. Niedawno zapadł wyrok zakazujący dziennikarzowi wspominać, czy choćby dopytywać się Grodzkiej czy była kiedyś mężczyzną, bo to ją rani. A gdzie dążenie do prawdy? Gdzie wolność słowa? To już nawet zapytać nie wolno? Właśnie nie wolno.

Kolejny przykład, mój znajomy, na FB znany jako Rafał Tomek Janicki organizujący pikiety pod „Tęczą” jest oskarżony i będzie miał proces o słowa. Dokładnie o to, że używał słów uznanych (przez policję) za wulgarne, chciałbym przypomnieć szanownej władzy, że słowa same w sobie nie są złe czy dobre, ładne lub brzydkie. Złe może być to co się pod danym słowem kryje. Jeśli chodzi o słowo „pedał” rozumiem, że Policja Obywatelska wyobraża sobie pod tym słowem, nie przedmiot a praktyki, o których nie każdy z nas chce wiedzieć. Niestety jesteśmy ciągle narażani na samo-reklamowanie się zorganizowanej pseudoseksualnej ekstremy, która ze swych dziwnych zachowań czyni sens życia, według nich dzieli i wartościuje ludzi. Przeciw temu propagowaniu właśnie protestowaliśmy pod tęczą. I teraz już nie wiem czy Policja Obywatelska uważa, że „pedały” są złe i nie należy o nich wspominać, czy nie wolno protestować przeciw „pedałom” i ich homo-propagandzie? Tak czy inaczej jest to jawny zamach na wolność słowa. Próba zastraszenia i zniszczenia ludzi myślących w miarę swobodnie, ale „Wszystkich nas nie zamkniecie”. Tomek trzymaj się, jesteśmy z tobą.

Prezydent jednak twierdzi, że mamy w Polsce wolność słowa, dlatego Stowarzyszenie Ruch Wolności szykuje następne wydarzenie. Będzie nim pikieta pod owym pomnikiem na Mysiej. Chcieli byśmy w jej trakcie zaprezentować więcej ewidentnych przykładów łamania podstawowej, konstytucyjnej wolności wypowiadania się. Przysyłajcie informacje z opisami, może z linkami do artykułów dotyczących podobnych procesów, najlepiej w wiadomościach na Facebooku na profilu Ruchu Wolności. Chodzi przede wszystkim o udokumentowane, pewne zdarzenia. Może uda się stworzyć coś w rodzaju księgi opisującej stan wolności słowa w naszym kraju. Chciałbym zetrzeć ten uśmieszek z twarzy samozadowolonych urzędników i uświadomić im, że tak różowo wcale nie jest. To, że coś jest przemilczane wcale nie znaczy, że tego nie ma. Cenzura trwa nadal, zmieniła tylko metody działania.

Mając na uwadze zdolności komunikacyjne naszego rubasznego Prezydenta przyszła mi do głowy jeszcze jedna ewentualność. Może to wszystko jest wynikiem nieporozumienia i nieznajomości znaczenia poszczególnych słów? Czy to przypadkiem nie miało być „Memorandum Wolności Słowa”, zamiast „Memoriału”?  Za słownikiem : memorandum «pismo dyplomatyczne bez adresu, podpisu i pieczęci, przedstawiające najczęściej poglądy rządu na sprawy będące przedmiotem rokowań». Może właśnie ustalono urzędowo, że to wszystko co nas dotyka to właśnie jest wolność słowa i tego powinniśmy się trzymać, z tego właśnie cieszyć.

Konrad Osmycki

Artykuł ukazał się w tygodniku Polska Niepodległa wydanie nr 24 – 25

 

Use Facebook to Comment on this Post