RUCH - komunikaty

Memoriał Wolnego Słowa

  Słowo może i jest wolne, wypowiadający słowo już nie koniecznie.  Polska w 2014 roku nie jest taka różowa i rozćwierkana jak ją przedstawia Prezydent. Odsłonięcie pomnika wolnego słowa na ul. Mysiej, w miejscu gdzie kiedyś mieścił się urząd cenzury, … Czytaj dalej

Czy chcemy mieć państwo?

Stan, w jakim znajduje się obecnie państwo polskie skłania do zadania pytania, czy tzw. „społeczeństwo” w ogóle zainteresowane jest posiadaniem własnego, suwerennego państwa, czy też gotowe jest rozpłynąć się w bezkształtnej, bezideowej, pogrążonej w hedonistycznej orgii masie „Europejczyków”. Warunkiem istnienia … Czytaj dalej

Nowe święto narodowe

Artykuł ukazał się w 21 numerze tygodnika Polska Niepodległa i był pisany jeszcze przed śmiercią Generała Jaruzelskiego. Dzisiaj niczego bym jednak nie zmienił. Nowe święto narodowe Szykuje nam się nowe święto narodowe. Wcześniej czy później odejdzie z tego świata dyktator … Czytaj dalej

narodowiec i wolnościowiec

Mieć taką czy inna narodowość nie jest kwestią wyboru. Na pewno nie jest to wyborem politycznym, takim jak np. uznanie za dobre, lepsze od innych lub za jedynie słuszne, określonych poglądów dotyczących organizacji życia społecznego, kreowania władzy, ustroju gospodarczego itp. … Czytaj dalej

Nie Playam z Owsiakiem.

  Kiedy 22 lata temu usłyszałem o całkiem nowym pomyśle jakim była Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, od razu stałem się jej fanem. Owsiak tryskał pomysłami i zarażał wszystkich dynamizmem działania. Nie uczestniczyłem czynnie w zbieraniu pieniędzy, ale mi też udzielał … Czytaj dalej

Na odlew.

30 grudnia 2013 21:27

Paweł Pacholski

Zanim ktokolwiek zagłębi się w poniższy tekst z góry uprzedzam – nie będzie kulturalnie. Miejscami będzie po chamsku i wulgarnie, ale każde słowo czy sformułowanie zostało użyte z pełną rozwagą i odpowiedzialnością. Bo czasami trzeba dosadnie, bo inaczej nie dotrze do głów rozpalonych, bo niekiedy nie ma innego wyjścia jak walnąć w pysk. Tak jak robi się to z histerykiem. Trzeba zdzielić na odlew, aby oprzytomniał i nie robił sobie i otoczeniu krzywdy.

            W ostatnią niedzielę w kościołach katolickich odczytane zostały fragmenty „Listu Pasterskiego Episkopatu Polski do duszpasterskiego wykorzystania w Niedzielę Świętej Rodziny 2013 roku”, a dotyczący niszczenia rodziny przez ideologię gender. Tekst zanim dotarł do wiernych zdążył rozgrzać do czerwoności umysły postępowców osiągając swoiste apogeum w niedzielne popołudnie. Dość przypomnieć panią Nowicką, która w zacietrzewionym szale w co drugim zdaniu wykrzykiwała, że wszystkiemu winna pedofilia księży. List został napisany w tonie łagodny i co rzadko kościelnym hierarchom się zdarza przystępnym językiem. Mimo to wielu duszpasterzy w trakcie odczytywania i po uzupełniało go swoimi komentarzami. Pełną emocjonalnych wątków mowę wygłosił w kieleckim kościele bp. Ryczan, co nie omieszkała zrelacjonować Gazeta Wyborcza w regionalnym dodatku. Z jedną rzeczą z biskupem się nie zgodzę. Ideologię gender nie seksuolodzy wykoncypowali, ale Marks obiecujący zniesienie rodziny w „komunistycznej przyszłości”. Określił małżeństwo i rodzinę jako ekonomiczną inwestycję stanowiącą pierwszą formę zniewolenia człowieka przez człowieka. Komunistyczny demiurg czynem w życie wprowadził tę ideę całkowicie ignorując pogrzeb swojego ojca, za to skwapliwie zgłaszając się po zostawiony przez niego spadek. Jego kumpel Engels poszedł dalej twierdząc, że tę przyszłość mają zbudować ci, którzy nie zawarli małżeństwa, nie kalając się przemocą wobec drugiego człowieka i nie zakuwając się w trudne do zrzucenia kajdany. Ludzka płciowość miała być podporządkowana pragnieniu, aby więcej „mieć”. Ich pojętny uczeń, niejaka łachudra Lenin słowa te w życie wprowadził tak skutecznie, że sowiecki raj stał się „światem bez ojców” z „powieszonym na latarni wstydem”. I tu dopiero pojawił się Freud wychwalający mądrze wprowadzoną swobodę seksualną”. Jakoś tylko nie zająknął się o zastępach Pawlików Morozowów na sztandarach niosących ożywczy odnowy wiatr. I tak postępowy świat pokochał komunizm. A może odwrotnie – to komunizm wydymał świat. Wydymał tak skutecznie, że ból odbytu nagle zaczął odbierać jako przyjemność. I idzie to dalej. Ostatnio gdzieś dopadła mnie informacja, że w podawanej za wzór postępowości Szwecji kremowanych jest 90% zwłok, a 50% prochów nie jest przez nikogo odbierane! Jeśli to prawda to chyba najwyższy czas ochłonąć. A może nie, może faktycznie taka droga jest lepsza. Tylko po cholerę kremować, może od razu w ramach marksistowskiego, racjonalnego wykorzystania zasobów i środków produkcji tatusia z mamusią na paszę dla ulubionego czworonoga przerobić? Będzie dodatkowy suplement do zasiłku pogrzebowego.

Idźmy dalej. W walce o lepsze jutro obrazujące się koniecznością rozwoju  „tożsamości płciowej” czteroletnim chłopcom przedszkolanki  każą przebierać się w sukienki i malować koleżankom i przedszkolankom paznokcie. Informacja przedarła się do zbiorowej świadomości wywołując jakże słuszną falę oburzenia, na co genderopodobne środowisko zareagowała krzykiem, że to wierutne kłamstwo, bo przecież nie ma takiego programu, na podstawie którego dzieciom można by zafundować taką edukację. Nie ma?! Proszę Państwa oto miś – „Poradnik dla nauczycieli. Jak stosować zasadę równego traktowania kobiet i mężczyzn”, strona 56, „Scenariusz 9: Gender quiz”, cel „zdobycie wiedzy, że gender zmienia się w zależności od czasu i kultury”, „Materiały: Rzeczy do przebrania się – peruki z długimi włosami, sukienki, spódniczki, czapka bejsbolówka itp.”. Publikacja autorstwa Fundacji Edukacji Przedszkolnej, która w ramach programu Narodowa Strategii Spójności – Kapitał Ludzki wydoiła na realizację swoich pomysłów kwotę ca. 13,5 mln zł (źródło – www.efs.gov.pl, lista beneficjentów). To nie jest odosobniony przypadek. W Wielkiej Brytanii takim samym dzieciakom rozdano pluszowe kutasy i waginy w ramach zapoznawania się organami płciowymi. Dzieci w zasadzie mam dorosłe i coraz bliżej mi do wnuków więc niby problem mnie nie dotyczy, ale oświadczam jeżeli mojemu wnukowi ktoś każe przebierać się w sukienkę to w ramach tego co napisałem na początku spiorę łobuzowi ryja. Jeśli będzie to kobieta to dostanie wyjątkowo solidnie. W ramach parytetowego zrównania płci. A potem do sądu podam za molestowanie seksualne nieletnich, bo za gwałt na duszy prowadzący do nieodwracalnych skutków paragrafu nie ma. Być może zza krat, ale nie popuszczę.

Motywem przewodnim dzisiaj staje się swoboda dymania i brak jakichkolwiek konsekwencji z tym związanych. Później się dziwią co poniektórzy, że trzynastolatki kurwią się po galeriach handlowych. Ale tylko przez chwilę zaskoczeni, bo za chwilę wykombinują nowy program uświadamiający, finansowany z unijnych grantów o wyższości stawiania kloca na klacie od seksu dopochwowego. Niemożliwe?! A gdzieżby – nie tak dawno za publiczne pieniądze wyprodukowano broszurę, w której instruowano jak „wykorzystywać” seksualnie kał. Postępowcy każą nam zerwać z głęboko ponoć zakorzenioną rzymską zasadą  pater familiae. W Rzymie prawo pozwalało ojcu na zamordowanie nowonarodzonego „nienormalnego” lub ułomnego dziecka. Prawda, że okrutne? Dzisiaj proponuje się inną zasadę – „dziś się ruchasz, jutro skrobiesz”. W końcu taki płód też jest „nienormalny”, bo nie planowany.  Spłaszczam? No to proszę, drugi miś czyli cytat z Katarzyny Bratkowskiej – ”24 grudnia, czyli w wigilię żeby było weselej, zamierzam przerwać ciążę (…) A co? Przyjdzie policja i mnie zaaresztuje? Sprawdzi mnie? Ustalmy gdzie są granice. Teraz nakażemy rodzić dzieci z gwałtów, dzieci ciężko upośledzone”. Rewolucyjnie przechodzimy do mater familiae.          Genderyzm jest wredny. Nie tylko dlatego, że wywodzi się wprost z komunizmu. On rozłazi się powoli zatruwając duszę, rozlokowuje się w każdej dziedzinie życia i systematycznie osiada w porządku prawnym. Odbiera nam wolność. Ale są też pierwsze jaskółki, że przytomniejemy. Camilla Paglia, amerykańska feministka, głosi tezę, że ideologia gender wprost  prowadzi do zagłady zachodniej cywilizacji. Pisze o rozmiękczaniu społeczeństwa, które zaczyna się już na etapie przedszkolnym. Efektem jest stworzenie z mężczyzny narcystycznej, zastraszonej, uległej kobietom, pozbawionej kreatywności i charakteru kreatury. Twierdzi wreszcie, że gdyby cywilizacja od początku pozostawała w rękach kobiet to do dzisiejszego dnia tkwilibyśmy w najlepszym wypadku w glinianych chatach. Pierwszy policzek został wymierzony. W ramach wolności nas wszystkich.

 

Warszawa, 30 grudnia 2013

Autor jest absolwentem SGH, prywatnym przedsiębiorcą, sympatykiem Ruchu Wolności.

Use Facebook to Comment on this Post