RUCH - komunikaty

Memoriał Wolnego Słowa

  Słowo może i jest wolne, wypowiadający słowo już nie koniecznie.  Polska w 2014 roku nie jest taka różowa i rozćwierkana jak ją przedstawia Prezydent. Odsłonięcie pomnika wolnego słowa na ul. Mysiej, w miejscu gdzie kiedyś mieścił się urząd cenzury, … Czytaj dalej

Czy chcemy mieć państwo?

Stan, w jakim znajduje się obecnie państwo polskie skłania do zadania pytania, czy tzw. „społeczeństwo” w ogóle zainteresowane jest posiadaniem własnego, suwerennego państwa, czy też gotowe jest rozpłynąć się w bezkształtnej, bezideowej, pogrążonej w hedonistycznej orgii masie „Europejczyków”. Warunkiem istnienia … Czytaj dalej

Nowe święto narodowe

Artykuł ukazał się w 21 numerze tygodnika Polska Niepodległa i był pisany jeszcze przed śmiercią Generała Jaruzelskiego. Dzisiaj niczego bym jednak nie zmienił. Nowe święto narodowe Szykuje nam się nowe święto narodowe. Wcześniej czy później odejdzie z tego świata dyktator … Czytaj dalej

narodowiec i wolnościowiec

Mieć taką czy inna narodowość nie jest kwestią wyboru. Na pewno nie jest to wyborem politycznym, takim jak np. uznanie za dobre, lepsze od innych lub za jedynie słuszne, określonych poglądów dotyczących organizacji życia społecznego, kreowania władzy, ustroju gospodarczego itp. … Czytaj dalej

Nie Playam z Owsiakiem.

  Kiedy 22 lata temu usłyszałem o całkiem nowym pomyśle jakim była Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, od razu stałem się jej fanem. Owsiak tryskał pomysłami i zarażał wszystkich dynamizmem działania. Nie uczestniczyłem czynnie w zbieraniu pieniędzy, ale mi też udzielał … Czytaj dalej

Apel członka UPR z 20. letnim stażem do członków KNP

25 września 2012 18:45


Przedstawiamy obszerne fragmenty listu jaki Ireneusz Kasza, członek Unii Polityki Realnej z 20. letnim stażem, przesłał do Tomasza Godlewskiego, twórcy internetowej telewizji dla Kongresu Nowej Prawicy od której prowadzenia został odsunięty przez władze partii po tym jak zaczął  nagłaśniać niewygodne dla prezesa partii i członów jej władz informacje o nieprawidłowościach w partyjnych finansach. „Wytłuszczenia” w tekście pochodzą od redakcji.

Do Pana Tomasza Godlewskiego
W odpowiedzi na pańskie zapytanie jak wyglądała sytuacja w UPR przesyłam informację w ujęciu wieloaspektowym. Sytuacje ciekawa. Warto przedstawić członkom KNP w celu zapoznania się i wyciągnięcia przez nich wniosków…

1. Jestem członkiem UPR od stycznia 1992 r. Czyli ponad 20 lat. W latach 2004 – 2011 byłem pełnomocnikiem finansowym Komitetu Wyborczego. W wyborach uzupełniających do Senatu w okręgach wyborczych Katowice, Bielsko-Biała, Sosnowiec w 2004 r. Kandydata na Prezydenta RP Janusza Korwin-Mikke w 2005 r. Platformy Janusza Korwin-Mikke w wyborach do Sejmu i Senatu w 2005 r. W wyborach samorządowych w 2006 r. W wyborach przedterminowych do Sejmiku Województwa Podlaskiego w 2007 r. W wyborach do Senatu RP w 2007 r. W wyborach uzupełniających do Senatu RP w Okręgu Wyborczym Krosno w 2008 r. W wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2009 r. W wyborach do samorządowych. w 2010 r. Obsłużyłem wszystkie wybory jakie odbywają się w Polsce. Byłem członkiem CKR [Centralna Komisja Rewizyjna - przyp. red] przez dwie kadencje w latach 2005-2011. Wiceprzewodniczący, przewodniczący. Członek Sygnatariusz od 2005 roku. Członek Straży przez dwie kadencje. Przez te 20 lat w UPR dość dużo widziałem. Pamiętam Stefana Oleszczuka który był w UPR szkolił nas kandydatów na posłów w 1993 r. na Uniwersytecie Warszawskim. Pamiętam Ireneusza Jabłońskiego który także był członkiem UPR i także szkolił nas kandydatów na posłów w tym samym miejscu i czasie. Obecnie członek Centrum CAS [Centrum Adama Smitha]. Pamiętam Rafała Ziemkiewicza w czasie jego bytności w UPR. Pamiętam także Julię Piterę (…). Tomasza Tomczykiewicza – w jednym szeregu maszerowaliśmy pod Grób Nieznanego Żołnierza. Współpracowałem z Wojciechem Bartelskim Burmistrzem Dzielnicy Warszawa-Śródmieście. On był skarbnikiem a ja pełnomocnikiem finansowym. Moim długoletnim szefem w Okręgu Śląskim był obecny senator Andrzej Misiołek. Skarbnikiem Okręgu był obecny senator Leszek Piechota. To tylko niektóre znane osoby które były w UPR.

2. W latach 1992-2004 rzadko bywałem w Warszawie. Brałem udział w Konwentach i zjazdach jakie były organizowane przez centralę. Dość dobrze znam sytuację od 2005 roku i wypowiem się na sytuację w UPR od tego roku. W tym roku wszedłem skład władz centralnych UPR. Znam też sytuację z wcześniejszego okresu. Pamiętam konflikt pomiędzy Korwinem a Krzysztofem Bąkowskim, Korwinem a braćmi Dzierżawskimi. Z obu konfliktów Korwin wyszedł zwycięsko (…) .

3. Konwent w lutym 2005 r. (…) Wówczas prezesem był S. Wojtera. Zbliżały się wybory do Sejmu i Senatu jesienią 2005 r. Omawiano koncepcje wyborcze w nadchodzących wyborach. Prezes Wojtera był zwolennikiem startu kilku lub kilkunastu osób z list PiS. Inni w tym ja chcieli iść samodzielnie jako UPR. Były spory w tej sprawie. (…) Konwent podjął uchwałę która zabraniała Prezesowi zawierania koalicji wyborczych. (…) Konflikt pomiędzy Wojterą a Korwinem narastał.

4. W czerwcu 2005 konwentykl nie dał rady zmienić prezesa. Powód brak większości. Wówczas została wykorzystana Straż która usunęła z partii Stanisława Wojterę. Decyzja straży była nieważna ponieważ Koordynator Straży Członek Sygnatariusz Włodzimierz Senicz nie miał opłaconych składek, a brał udział w posiedzeniu. Tą i nie tylko tą sprawą zajął się Sąd Naczelny UPR, któremu przewodniczył Paweł Nakonieczny z wykształcenia prawnik . Sąd jednomyślnie unieważnił tę decyzję Straży i chyba wszystkie uchwały Konwentylku. (…) Na zwolnione stanowisko prezesa UPR po Stanisławie Wojterze Konwentykl wybrał wówczas Jacka Boronia biznesmena z Nowego Jorku. Był on prezesem partii do listopada 2005 r. W statucie UPR nie było i nie ma zapisu że prezesem może być tylko członek UPR. Jak rozmawiałem z kilkoma prawnikami to powiedzieli mi że S. Wojtera został pozbawiony członkostwa, a nie funkcji prezesa, a statut nie zabraniał powołania czy sprawowania funkcji prezesa osobie nie będącej członkiem partii.

5. Konwentykl w listopadzie 2005 r. (…) Konwentykl przebiegł spokojnie a Jacka Boronia na stanowisku Prezesa zastąpił Wojciech Popiela. (…) W. Popiela był to jedyny prezes, który zlikwidował długi partii i po raz pierwszy partia miała zrównoważony budżet. Powstała nadwyżka finansowa. Zrezygnował z prezesury podając powód nie zebranie podpisów pod jego kandydaturą w wyborach uzupełniających do Senatu w Krośnie w 2007 r. (…)

(…) W czasie tych wyborów były prawybory we Wrześni. Udział w prawyborach wziął JKM. Tam wypowiedział się w sprawie niepełnosprawnych. Powiedział że dzieci zdrowe nie powinny chodzić do szkoły z dziećmi niepełnosprawnymi. Poparcie w sondażach wynosiło 7-9 %. Po wystąpieniu JKM we Wrześni poparcie spadło do 1-2 %. Wynik rzeczywisty 1,3%. LPR nie weszła do sejmu. Partia została zmarginalizowana. Dzisiaj nie jest nawet uwzględniana w sondażach.

Konwentykl czerwiec 2008 r. Wybór prezesa na wakujące stanowisko po W. Popieli. Były dwie kandydatury. B. Witczak i Korwin. Wybraliśmy Bolesława Witczaka. Wiedzieliśmy jak wygląda sprawowanie władzy przez Korwina. Wiedzieliśmy też o jego wybrykach toteż konwentykl mając większość i nie wygrał go na prezesa. Witczak odbudowywał 0kręgi. Pod kątem finansów to daleko mu było do W. Popieli.

9. Wybory do Parlamentu Europejskiego w 2009 r. Przed wyborami doszło do ostrego konfliktu pomiędzy Januszem Korwin-Mikkem, a częścią Rady Głównej w sprawie nie umieszczenia JKM w Okręgu Wyborczym na jedynce w Warszawie. RG nie umieściła go na jedynce w tym okręgu ponieważ dotychczas w tym okręgu stale wystawiany był prezes. Jak on był prezesem to był na jedynce w okręgu warszawskim. Jak był prezesem Stanisław Wojtera też był. Jak był prezesem Wojciech Popiela to samo.(…) RG proponowała inne okręgi bo jest znany i tak zbierze najwięcej głosów. Odmówił i nie startował.

10. Konwentykl w czerwcu 2009 r. Konwentykl zwołany po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Wynik wyborów 1,1 % kiepski. Cel posiedzenia, zmiana na stanowisku prezesa. Gdyby JKM startował mogłoby być 1,5 %. Przed otwarciem konwentyklu jako członek CKR sprawdzam wpłaty składek. Odczytałem otrzymany od skarbnika wykaz wpłat składek Członków Sygnatariuszy. Na liście brak Macieja Sieranta, Stefana Kramarskiego i Krzysztofa Pawlaka. Głos w sprawie M. Sieranta zabiera S. Żółtek i mówi, że on wpłacał z jego konta. Odpowiadam, że wpłacił ale z jego konta a przepisy ustawy o partiach politycznych tego zabraniają i skarbnik zwrócił błędną wpłatę. Poza tym odczytałem wyjaśnienie z PKW, która udzieliła odpowiedzi sekretarzowi UPR
w tej sprawie. Głos zabiera M. Marusik. On pożycza Sierantowi 600 zł na zapłatę składki. Wyciąga z portfela i kładzie na stół. Mówię, że nie ma skarbnika, a on mówi żebym ja wziął i przekazał skarbnikowi. Nie dyskutowałem z nim dalej. Nie wziąłem tych pieniędzy. Głos zabiera S. Kramarski który okazuje dowód wpłaty. Patrzę a tam pisze Zakład Metalowy inż. S. Kramarski. Odpowiadam mu; po pierwsze wysłałeś z
konta zakładu pracy, a nie ze swojego prywatnego. Po drugie dniem zapłaty jest dzień w którym zapłata zostanie zaksięgowana na konto a nie dzień wysłania. Do niego i nie tylko do niego to nie dociera. Głos zabiera K. Pawlak. Okazuje dowód wpłaty z poczty. Mówi, że wpłacił dzisiaj rano. Odpowiadam, że nie ma składki na koncie UPR.
Do niego to nie dociera. Według nich oni mają prawo udziału w konwentyklu. Złożyłem wniosek do Sądu UPR, który unieważnił ten konwentykl. (…)

12. Konwentykl we Wrocławiu październik 2009 r. Na tym konwentyklu też nie wybrano Janusza Korwin-Mikkego, pomimo obniżonego progu wyborczego. Nie chcieliśmy dopuścić JKM do władzy, bo wiemy o jego wybrykach. O hajlowaniu w telewizji, o oddzielaniu dzieci niepełnosprawnych od pełnosprawnych w szkołach z czym wyskoczył we Wrześni, niskich podatkach za Hitlera, o miękkich narkotykach, o masonach i masonerii, o nauczycielach, których nazwał zdesperowanym motłochem i wielu innych. (…) On wręcz kpi publiczne z grup osób o których się wypowiada. Z osób które są potencjalnymi wyborcami. Wypowiada się w takiej formie że ludzie odbierają jego wypowiedzi, że on wychwala Hitlera, masonów i masonerię. Kompromituje nie tylko siebie, ale ludzi którzy na niego pracują. Ja byłem długoletnim koordynatorem zbiórki podpisów i najwięcej podpisów uzyskiwałem od nauczycieli, rodziców i rodzin niepełnosprawnych. Widziałem jak matka niepełnosprawnego dziecka wyszła na przystanek autobusowy i zbierała podpisy, aby w zamian za podpisy poszła do komisji wyborczej i zarobiła 120 zł . Po wybrykach we Wrześni jedna z osób dzwoniła do mnie płacząc, że co Korwin chce od jej wnuczka, że urodził się niepełnosprawny. W wyborach do Parlamentu Europejskiego trudno było mi zorganizować podpisy bo wielu zbieraczy, a przede wszystkim zbieracze mający osoby niepełnosprawne odmówiły współpracy. Wybory to praca zespołowa a nie indywidualna. To praca wielu osób.

13. Konwent we Wrocławiu październik 2009. Na tym konwencie zaszło wiele zmian. Członkowie widzieli nieuczciwe i wysoce naganne poczynania niektórych członków władz. I tak Konwent nie wybrał do Rady Głównej Stanisława Żółtka. Był on zazwyczaj wybierany przez Konwent i zostawał I wiceprezesem partii. Po tym Konwencie przestał być I wiceprezesem partii i członkiem Prezydium UPR. Nie został wybrany także do Rady Głównej. Konwent nie udzielił wotum zaufania dotychczasowym członkom Rady Głównej : Stefanowi Kramarskiemu i Tomaszowi Skórze. Nie otrzymała także absolutorium poprzednia skarbnik Anna Orzechowska. Największą Ilość głosów do Rady Głównej otrzymała Magdalena Kocik która zajęła miejsce po Stanisławie Żółtku.
Dzień wcześniej konwentykl wybrał do Rady Głównej m.in. Michała Biegałę, Stefana

Kramarskiego, Jarosława Szatana i Tomasza Skórę. Dzień później Konwent nie udzielił im absolutorium co skutkowało pozbawieniem ich członkostwa w Radzie Głównej na tę kadencję. Większa część członków Konwentu widziała nieetyczne i nieuczciwe postępowanie min w/w osób i zablokowała ich uczestnictwo w sprawowaniu władzy w UPR. Jak się później okazało decyzja Konwentu była trafna. Jak wybrać takie osoby do pełnienia władz w partii skoro nie przestrzegają one prawa partii ( statutu ). Jak te osoby będą przestrzegać prawo jeżeli dojdą do władzy w państwie. Przykłady: Stefan Kramarski będąc Członkiem Sygnatariuszem podpisał się pod wnioskiem do Straży o usunięcie dwóch członków z UPR. To samo Tomasz Skóra. W statucie było wyraźnie i jednoznacznie napisane że wniosek ma zawierać podpisy co najmniej 15 Członków Zwyczajnych. Oni byli Członkami Sygnatariuszami. Na zadane przeze mnie pytanie. S. Kramarski coś mętnie tłumaczył a T. Skóra powiedział że pod wnioskiem o usunięcie tych samych osób gdyby miał ponownie złamać prawo to jeszcze raz podpisał by się.
Janusz Korwin-Mikke wciąż powtarza o prawie i porządku. Ale nie dla wszystkich. Niektórzy nie muszą przestrzegać prawa tylko wybrańcy. Po trupach do celu.

14. Po tym Konwencie JKM odszedł z UPR ponieważ wg mnie przyczyną było to, że przegrał czterokrotnie z ówczesnym Prezesem UPR Bolesławem Witczakiem kandydując na stanowisko Prezesa UPR. (…) Potem napisał na blogu, że brzydzi się UPR-em

15. Oponenci zaczęli szydzić, drwić, wypisywać nieprawdziwe informacje na forach internetowych o niektórych członkach. (…) JKM reaktywował PJKM toteż jeśli oponenci nie zgadzali się z wynikiem Konwentu mogli iść do Platformy Janusza Korwin-Mikkego zmienioną na Wolność i Praworządność. Ale oni nie chcieli tam iść. Chcieli drwić, szydzić, poniżać niektórych członków legalnie wybranych władz. Krzysztof Pawlak ma praktykę w tego typu działaniach. Już raz rozesłał meilem nieprawdziwe informacje o Stanisławie Wojterze do członków Oddziału Stołecznego. Sąd Naczelny UPR nakazał mu przeprosić byłego prezesa i zakazał mu stosowania pomówień. Co tam przestrzeganie wyroków sądowych. Sąd sądem a sprawiedliwość musi być po ich stronie.

16. Listopad 2009. Nowowybrana Rada Sygnatariuszów zwołuje konwentykl w Józefowie w pokoju syna JKM. W tym dniu JKM obchodził imieniny. (…) nie dopuściliśmy do zmian na stanowisku prezesa, ponieważ mieliśmy informację, że każdy kandydat z ich strony jest kandydatem na chwilę. Po wybraniu np. za pięć minut rezygnuje i wówczas wybiorą sobie prezesa zwykłą większością na wakujące stanowisko. Mieli trzy kandydatury. Nie przeszły. My mieliśmy jedną też nie przeszła. (…) Ponadto oponenci na tym konwentyklu zmniejszyli składki (..) członkom sygnatariuszom z 60 zł na 10 zł miesięcznie.
Po tym konwentyklu M. Marusik uruchomił swoją stronę Niepytany blogspot. Na tym blogu opisywał konwentykl podając nazwiska osób które głosowały przeciwko ich kandydaturom na prezesa. (…) Głosowania były tajne, ale skąd M. Marusik wiedział kto jak głosował. (…) Ponadto wiedział, że przecież obowiązuje tajemnica. Ale co tam tajemnica, jego nie obowiązuje. (…)

18. Styczeń 2010. Rada Główna i Konwentykl w Warszawie. Oponenci coraz natarczywiej zaczęli szydzić, drwić, wypisywać nieprawdziwe informacje na forach internetowych. Zaczęli poniżać, ubliżać znieważać niektórych członków. S. Żółtek pomawiał min. Magdalenę. Kocik, że dostaje zwroty pieniędzy za bilety. Przy czym to nie M. Kocik otrzymywała zwroty za bilety ale zwrócono S. Żółtkowi . Ponadto Rada Główna na wniosek Stanisława Żółtka i Macieja Sieranta umorzyła im składki za jeden rok w wysokości 600,00 zł każdemu. To przecież nic innego jak przysporzenie korzyści finansowej obu członkom. Pamiętam że skarbnik zwrócił także za bilety M. Marusikowi. Nie uznawali legalnie wybranych władz. Aby zatrzymać falę pomówień i oszczerstw oraz zaprowadzić porządek w partii w dniu 10 stycznia 2010 r. zebrała się Rada Główna. Dokonano zmian w składzie Rady Głównej. Zawieszono część najbardziej agresywnych członków w tym S. Żółtka. S. Kramarskiego, M. Sieranta K. Pawlaka, T . Skórę , A. Pacieja, P. Bogdanowicza, i kilku innych członków UPR. W tym samym dniu po posiedzeniu Rady Głównej zebrał się konwentykl. Przewodniczący Rady Sygnatariuszów M. Marusik oświadczył, że nie otworzy konwentyklu. Dał to nawet na piśmie pisząc notatkę pod listą obecności. (…) posiedzenie czynny niezawieszony członek Rady Sygnatariuszów Sławomir Sławski. Na tym konwentyklu zmieniliśmy prezesa na panią Magdalenę Kocik dotychczasowego I wiceprezesa UPR. (…)

19. Luty 2010. W dniu 6 lutego zebrała się Straż w Białymstoku. Obecni byli wszyscy członkowie Straży. Byliśmy w pełnym składzie. Przedłużyliśmy zawieszenie zawieszonym członkom o miesiąc. Na posiedzeniu Straży był także Michał Marusik i Henryk Stawiarski. Podpisali się także pod protokołem. Potem oni nie uznawali decyzji Straży pomimo, że wcześniej nie mieli zastrzeżeń.

20. Luty 2010. Przewodniczący Rady Sygnatariuszów Michał Marusik jednoosobowo zwołuje posiedzenie konwentyklu na dzień 17 lutego w Krakowie. Sąd Naczelny UPR do tego czasu jeszcze się nie zebrał. Powtórzę co napisał M. Marusik „ O godzinie 15 50 poinformowałem zebranych że w obecnym stanie prawnym z powodu licznych wątpliwości formalnych posiedzenie konwentyklu nie może się odbyć, jednocześnie deklarując, że zostanie zwołane niezwłocznie po rozstrzygnięciach Sądu Naczelnego”. Miejsce zebrania podaje adres zamieszkania S. Żółtka. Tym czynem pan Marusik naruszył regulamin Rady Sygnatariuszów z premedytacją. W myśl Regulaminu Rady konwentykl zwołuje Rada Sygnatariuszów a nie jej przewodniczący. Przewodniczący zawiadamia o zwołaniu konwentyklu. S. Kramarski członek Rady Sygnatariuszów był zawieszony. S. Sławski Członek Rady Sygnatariuszów był przeciw. M. Marusik był za. Nie było większości. Zwołał sam przewodniczący pan Michał Marusik. Był on na posiedzeniu Straży w dniu 6 lutego 2010 r. tj. 11 dni wcześniej. Wiedział o tym że Straż przedłużyła zawieszenie zawieszonym członkom sygnatariuszom o miesiąc. Uchwała przeszła większością 3: 2. To że pan Marusik i Henryk Stawiarski byli przeciw przedłużeniu zawieszenia (…). Uchwała przeszła. Podpisali się pod protokołem. Pan Marusik wbrew partyjnemu prawu zwołuje konwentykl.

21. Konwentykl u S. Żółtka w Krakowie. W konwentyklu uczestniczyli członkowie zawieszeni. Dokonali puczu. Wybrali na prezesa S. Żółtka. Założyli swoją stronę i na niej informowali a właściwie dezinformowali członków i sympatyków. Następnie pan S. Żółtek zwołał Konwent w październiku w Krakowie. Prezes WiP JKM zwołał także konwent w tej samej dacie i w tym samym miejscu. W tym samym dniu co ich konwentykl ale w Warszawie zebrała się Straż która usunęła zawieszonych członków UPR w tym S. Żółtka, S. Kramarskiego, T. Skórę, K. Pawlaka, A. Pacieja, P. Bogdanowicza. Usunęła z partii także M. Marusika i H. Stawiarskiego. Ja nie byłem na konwentyklu i na konwencie w Krakowie bo po co miałbym legitymizować to zebranie.

22. Koniec lutego 2010 r. zebrał się Sąd Naczelny UPR. Oddalił skargi S. Żółtka. W myśl orzeczenia Sądu Naczelnego UPR decyzje podjęte przez Radę Główną i Konwentykl w dniu 10 stycznia 2010 r. są ważne i wiążące.

23. Pan Stanisław Żółtek złożył do sądu rejestrowego wniosek o zmianę na stanowisku prezesa UPR. Wcześniej w styczniu został złożony wniosek o dokonanie zmian na stanowisku prezesa zamieniając Bolesława. Witczaka na Magdalenę Kocik. Najpierw sąd rozpatrywał wniosek pani Kocik. (…) List został zwrócony bo upłynął termin i nikt nie odebrał tego listu. Sąd Rejestrowy uznał decyzję Rady Głównej i Straży za prawomocną. A to oznacza, że decyzje Rady Głównej i Straży są wiążące i obowiązujące. Decyzje konwentyklu w tym o zmianie prezesa nie. Wcześniej zebrał się Sąd Naczelny UPR i oddalił skargi S. Żółtka. Następnie sąd rejestrowy zajął się wnioskiem S. Żółtka i też go
oddalił. Oznacza to, że wszelkie decyzję konwentyklu odbytego u S. Żółtka są nieważne i nie mają mocy wiążącej.

24. Puczyści założyli stronę rzekomo UPR i ogłosili członkom i sympatykom o wyborze S. Żółtka na prezesa. Podali skład ich władz. Wypowiadali się tam puczyści i przeciwnicy zmian. Osoby które nie chciały pracować i współpracować pod nowo wybranymi władzami na konwencie we Wrocławiu dalej pomawiały wykorzystując swoją stronę podszywając się za legalne władze.

25. Czerwiec 2010. Wybory na Prezydenta RP. Kandyduje JKM. Prezes uzurpator S. Żółtek na stronach ichniego UPR ogłasza o poparciu JKM przez UPR. Było to wierutne kłamstwo. (…)

26. Październik 2010 r. Prezes uzurpator Żółtek wysyła przed konwentem meila do członków UPR aby ci którzy nie zapłacili składek wpłacali na jego prywatne konto !!!. Jest to zarządzenie skarbnika M. Sieranta powołanego przez S. Żółtka. Po pierwsze to pan Żółtek nie był w ogóle członkiem UPR gdyż został usunięty z partii przez Straż w lutym 2010 tj. około pół roku wcześniej. Po drugie ustawa o partiach politycznych wyraźnie podaje że składki należy wpłacać na konto partii a nie na prywatne konto prezesa czy członka partii. Po trzecie jego decyzja o powołaniu M. Sieranta nie ma
mocy wiążącej.. Ówczesny I Prezes UPR Magdalena Kocik złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Prokuratura umorzyła sprawę. (…)

28. Listopad 2010. Wybory samorządowe. JKM startuje na prezydenta Warszawy. Startuje Stanisław Żółtek na prezydenta Krakowa z komitetu JKM. Znowuż UPR pod wodzą S. Żółtka popiera kandydata na prezydenta Warszawy Janusza Korwin-Mikke.
S. Żółtek kandydat na prezydenta Krakowa w swoim CV zresztą w każdych innych wyborach także podaje, że ma wykształcenie niepełne wyższe. (…) nie ma takiego czegoś jak wykształcenie niepełne wyższe. Jest tylko wyższe. Jeżeli ktoś przedłożył, a nie obronił pracy to nie ma wykształcenia wyższego tylko średnie.

29. Kwiecień 2011. Wyrok Sądu Rejestrowego. Sąd oddalił wniosek S. Żółtka. Byłem na Kongresie Nowej Prawicy w Pałacu Kultury i Nauki (…) z ciekawości. (…) Było bardzo dużo młodych osób.

30. Wybory do Sejmu i Senatu 2011. Najpierw trudności KW KNP z zebraniem podpisów. W okręgu wyborczym Sosnowiec od lat podpisy były zebrane. W 2011 po raz pierwszy KW KNP nie zebrała podpisów. Prezes JKM wypowiedział się w tej sprawie, że jest rozczarowany tym że Sosnowiec nie zebrał podpisów. Jak się ma ludzi którzy zamiast zająć się pracą zajmują szydzeniem a wręcz prześladowaniem pracowitych członków w tym i nie tylko w tym okręgu , którzy przez lata budowali struktury i siatki zbieraczy,
którzy mają inny światopogląd i inną wizję zarządzania partią to rezultaty widać gołym okiem. Koordynatorem okręgu sosnowieckiego był Zbigniew Legarski. Członkowie UPR kandydując z innego komitetu zebrali podpisy w tym okręgu. KW KNP w końcu zebrał podpisy za przysłowiowe „za pięć dwunasta”, ale cóż nie złożyli wniosku do PKW w określonym czasie o wydanie zaświadczenia, że będą rejestrować listy we wszystkich okręgach. Na podstawie tego zaświadczenia wydanego przez PKW można zgłaszać kandydatów we wszystkich okręgach. Wysłali wniosek pocztą. Z Warszawy do Warszawy list polecony z wnioskiem nie dotarł na czas. Potem JKM i jego zwolennicy pomawiali

PKW a potem Sąd że te instytucje bezpodstawnie oddaliły skargi ich komitetu. Powinni orzekać z duchem prawa a nie literą prawa. Nie zebrano podpisów w Warszawie przez co JKM nie startował w wyborach. Doskonale znam środowisko warszawskie UPR
ponieważ bardzo często byłem w Warszawie i miałem do czynienia z członkami Oddziału Stołecznego. Tam nie było ludzi do pracy.
Była ich garstka Każdy chciał tylko rządzić. Rezultaty są widoczne. Okręg wyborczy Warszawa I powinien być wzorem dla innych. Nieporadność brak skuteczności oraz zdolności organizacyjnych. Brak efektywnego przywództwa, które zjednoczyłoby, zespoliło i skoncentrowało zapał i siły członków i sympatyków. Mało kto wie i jest świadomy tego, że jest to kompromitacja władz KNP w tym zarządu i jej szefa — nie dopilnowanie tak ważnej i prostej sprawy to szczyt niekompetencji. Winę zawsze ponosi szef. Każdy przywódca, ma ludzi od działalności wykonawczej, ale są ważne strategiczne terminy, które sam szef musi kontrolować.Za ich wykonanie on odpowiada. To obraz niekompetencji, niedbałości, braku organizacji, planowania i braku skuteczności działania. Tak postępuje pospolite ruszenie. Ludzie do wyborów z łapanki. JKM wciąż mówi o armii zawodowej ale sam nie utworzył takiej armii ale wyborczej w swojej partii. Palikot też dziwak ale zorganizował partię i wprowadził posłów do sejmu.

31. Konkluzja . Celem każdej partii jest przejęcie władzy. W/w osoby które są obecnie w KNP także aspirują do władzy. Chcą sprawować władzę. Te i nie tylko te wymienione osoby nie mogą pełnić władzy, bo będą lekceważyć, łamać i deptać prawo jak również normy etyczne. One już to robią. Kłamią, pomawiają, sieją nienawiść, gardzą i szydzą z osób które wykryją i ujawnią ich czyny naganne. Co będzie jak obejmą władzę .Tragedia.

(…) Gdyby ci członkowie władz mieli honor to o którym mówią zrezygnowałyby z pełnionych funkcji i wystąpiły z partii. To są ludzie skompromitowani, kompromitują ideę liberalizmu. Zwracam się do członków KNP usuńcie z partii przede wszystkim Stanisława Żółtka, Michała Marusika, Grzegorza Jaszczurę, Tomasza Skórę, Stefana Kramarskiego, Krzysztofa Pawlaka, Andrzeja Pacieja, Henryka Stawiarskiego, osoby, które sprawują najwyższe funkcje w partii. W jaki sposób? (…) Konwent może pozbawić ich członkostwa w partii. Weźcie udział w Konwencie i wyrzućcie ich z partii dla czystości idei konserwatywnego liberalizmu. Wasza praca idzie i pójdzie na marne.  Wybory 2011. To samo z waszymi ciężko zapracowanymi pieniędzmi. Są to osoby nieuczciwe, krętacze. Takie władze jak Prezes, Konwentykl, Sąd Naczelny nie są władzami kadencyjnymi. Członkowie tych władz są dożywotnio. Prezes jest w zasadzie nieusuwalny. Jeśli sam nie zrezygnuje to może być prezesem dożywotnio. Jest to namiastka monarchii. Oni się zabetonowali. Czytałem list otwarty byłego skarbnika KNP Andrzeja Bakuna Jeśli chodzi o składki to te i inne osoby tak samo postępowały w UPR. Żadna nowość.

Ireneusz Kasza

Use Facebook to Comment on this Post