RUCH - komunikaty

Memoriał Wolnego Słowa

  Słowo może i jest wolne, wypowiadający słowo już nie koniecznie.  Polska w 2014 roku nie jest taka różowa i rozćwierkana jak ją przedstawia Prezydent. Odsłonięcie pomnika wolnego słowa na ul. Mysiej, w miejscu gdzie kiedyś mieścił się urząd cenzury, … Czytaj dalej

Czy chcemy mieć państwo?

Stan, w jakim znajduje się obecnie państwo polskie skłania do zadania pytania, czy tzw. „społeczeństwo” w ogóle zainteresowane jest posiadaniem własnego, suwerennego państwa, czy też gotowe jest rozpłynąć się w bezkształtnej, bezideowej, pogrążonej w hedonistycznej orgii masie „Europejczyków”. Warunkiem istnienia … Czytaj dalej

Nowe święto narodowe

Artykuł ukazał się w 21 numerze tygodnika Polska Niepodległa i był pisany jeszcze przed śmiercią Generała Jaruzelskiego. Dzisiaj niczego bym jednak nie zmienił. Nowe święto narodowe Szykuje nam się nowe święto narodowe. Wcześniej czy później odejdzie z tego świata dyktator … Czytaj dalej

narodowiec i wolnościowiec

Mieć taką czy inna narodowość nie jest kwestią wyboru. Na pewno nie jest to wyborem politycznym, takim jak np. uznanie za dobre, lepsze od innych lub za jedynie słuszne, określonych poglądów dotyczących organizacji życia społecznego, kreowania władzy, ustroju gospodarczego itp. … Czytaj dalej

Nie Playam z Owsiakiem.

  Kiedy 22 lata temu usłyszałem o całkiem nowym pomyśle jakim była Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, od razu stałem się jej fanem. Owsiak tryskał pomysłami i zarażał wszystkich dynamizmem działania. Nie uczestniczyłem czynnie w zbieraniu pieniędzy, ale mi też udzielał … Czytaj dalej

Antykatolików podchody pod UPR

7 czerwca 2011 11:32

Swoją pozycję w UPR próbuje odbudować pastor swojego własnego kościoła, Paweł Chojecki, przy okazji szef oddziału lubelskiego tej partii. Do UPR próbuje się wślizgnąć również tylnymi drzwiami grupa renegatów, pod wodzą niejakiego Leszka Włodarczyka, z nieistniejącej już partii „Wolność i Praworządność” z której Włodarczyk usiłował uczynić  coś na kształt antykatolickiej sekty.

PROMOCJA ANTYKATOLIZYZMU POPRZEZ UPR
W porządku jest (…) wyniesienie na ołtarze arcykapłana największego spisku wszechczasów o kryptonimie JP2…
– warto przypomnieć w roku beatyfikacji Jana Pawła II te słowa działacza UPR. To słowa Pawła Chojeckiego, które znalazły się w roku 2006 w jego piśmie „idź pod prąd” w artykule pt. Wielka nadProstytutka. Kto jest tą nadProstytutką? Aby nie było wątpliwości, że chodzi o kościół rzymsko-katolicki Paweł Chojecki na końcu tego tekstu wyjaśnia: Oby dla nikogo nie było strasznym i co najgorsze spóźnionym odkryciem, że „ta karczma Rzym się nazywa”?

Można się teraz zastanowić czy oddział lubelski UPR pod wodzą Pawła Chojeckiego to jest jeszcze oddział partyjny, czy raczej przyczółek sekciarski, w którym miejsce znajdą tylko ci, którzy będą zgadzać się z wizją „pastora z Lublina”. UPR bowiem dla Chojeckiego to tylko etap pośredni w jego misji „ewangelizacji”. Stąd ten upór Chojeckiego w zbliżeniu, a nawet włączeniu UPR do PiS. Chojecki do głoszenia „swojej dobrej nowiny” potrzebuje bowiem większego forum, a UPR jest tylko narzędziem do zdobycia takiego forum. Chociaż już i teraz Chojecki na wszelkie możliwe sposoby wykorzystuje UPR do promocji swojego antykatolickiego „idź pod prąd”.

Pożyteczny szkodnik
Ta szkodliwa działalność dla UPR wynika z prostego faktu, że UPR cierpi na brak osób aktywnych, a Chojecki jest wyjątkowo aktywny. Tego mu odmówić nie można. Prawie zawsze dyspozycyjny, zawsze gotowy do „pomocy”. Tak jak w tym roku podczas demonstracji pod URM w Dniu Dziecka, kiedy pojawił się ze swoją ekipą i jak zwykle z transparentem swojego antykatolickiego pisemka (na zdjęciu).
I prawda jest taka, że to nie Chojecki służy UPR, tylko UPR służy Chojeckiemu. Służy mu w osiągnięciu celów, które bynajmniej nie są zbieżne z calami UPR.

Renegaci z WiP też szukają „swojej” partii
W podobny sposób, jak Chojecki w lubelskim UPR, działała w partii Wolność i Praworządność grupa Leszka Włodarczyka (na zdjęciu z prawej z profilu LW na facebooku). Zresztą obaj panowie doskonale się znają. To właśnie Włodarczyk stawał się powoli głównym konstruktorem linii programowej w WiP.  To on de facto wiceprezesował w WiP – oficjalnie wiceprezesem była Agata Rymaszewska, która wykonywała to wszystko co umyślił Włodarczyk.  I to z jego inicjatywy, po nieudanym przejęciu całkowicie władzy w WiP, Rymaszewska oraz kilku innych działaczy opuściło partię. A wszystkie te osoby łączyło jedno – niechęć, a nawet wrogość do Kościoła Katolickiego.
Warto przypomnieć jeszcze, że Leszek Włodarczyk, Agata Rymaszewska i Rafał Urbanowicz (Xsior), którzy po wyjściu grupy Włodarczyka z WiP założyli własne stowarzyszenie Old Rebel Club to administratorzy forum portalu korwin-mikke.pl. To oni kreowali to forum, wykluczali z niego osoby im niewygodne, dotykało to nawet zdeklarowanych korwinowców! Nierzadko zdarzało się, że obrażali sympatyków JKM, sympatyków WiP, którzy nie podzielali ich wizji świata, którzy mieli, nie daj Boże, inne zdanie.
Na tym forum znajduje się m.in. wątek założony przez Leszka Włodarczyka pod jakże znamiennym tytułem Czy katolicyzm to chrześcijaństwo i już na wstępie czytamy wpis Włodarczyka (wytłuszczenia w tekście nasze): Jako że często na tym forum spotykam się z dziwacznym i oczywiście oszukańczym twierdzeniem jakoby katolicyzm można było uznać za religię chrześcijańską – muszę napisać obszerne sprostowanie tej baśni wpojonego ludziom głębiej i trwalej niż przekonanie o prawicowości PiSu czy dobrodziejstwach socjalizmu.

Te słowa powyżej to nie jest jakiś ponury żart. Tego typu antykatolickich tekstów Włodarczyk ma już na swoim koncie dziesiątki. Nie tylko na forum, również na swoim blogu na Salon24. Podobne teksty coraz częściej i chętniej publikuje również Rafał Urbanowicz. W jego tekście Nie będę modlić się do K. Wojtyły pisze m.in. Przeciętny polski katolik nie zna nawet podstaw swojej doktryny, a za przejaw „wiary” uważa wyklepanie tysięcy zdrowasiek i wywieszenie dziesiątek obrazków ze „jezuskiem i świętą panienką”. (…) Czy czciciele Wojtyły mają prawo do swoich komicznych zachowań? Oczywiście.

Przede wszystkim rzuca się w tekstach, zarówno Włodarczyka jak i Urbanowicza, szyderstwo. Wyszydzanie wiary katolickiej, wyśmiewanie katolików. Co ciekawe, obaj panowie na swoich blogach stosują tę samą metodę usuwania z grona komentujących te osoby, które nie tylko nie podzielają ich poglądów, ale potrafią wykazać zarówno Włodarczykowi jak i Urbanowiczowi, że zwyczajnie się mylą, błądzą. Na to Włodarczyk ma na swoim blogu jakże „chrześcijańskie” wyjaśnienie co myśli o takich typach: Osobnicy o inteligencji niższej lub równej inteligencji owczarka niemieckiego, trolle a także gawędziarze nie potrafiący rozpoznać meritum notki na tym blogu banowani są niezwłocznie i z przyjemnością.
W podobnym „chrześcijańskim” duchu wita czytelników swojego bloga Urbanowicz (xsior): Kretynów i kłamczuszków nie tolerujemy.

Ostatnio na stronie stowarzyszenia Old Rebel Club czy na profilu facebookowym stowarzyszenia pojawiły się zaproszenia na akcje organizowane przez UPR. Nie jest to przypadek. Renegaci z WiP rozpoczęli bowiem swoje podchody pod UPR. Odbywają już jakieś rozmowy z lokalnymi działaczami UPR. W końcu oni również potrzebują szerszego forum do głoszenia swoich „prawd objawionych”. Nie udało im się bowiem od wyjścia z WiP zbudować silnej organizacji. Widać też, że zwyczajnie Old Rebel Club się rozpada i potrzebuje nagłego sukcesu. Tym z pewnością byłaby współpraca z UPR, a może nawet przeniknięcie do struktur tej partii.

Można mieć nadzieję, że prezes UPR, Bartosz Józwiak oraz inni działacze UPR, którym zależy na powodzeniu i rozwojowi partii, w miarę szybko zorientują się z kim mają do czynienia, kto próbuje wedrzeć się w ich szeregi, ale przede wszystkim kto w tej chwili niszczy tę partię od środka. Niszczy jej wizerunek.


Use Facebook to Comment on this Post